środa, 23 kwietnia 2014
5. Bilans
Tak to dziś wyglądało. Muszę się powoli przestawiać na mniejsze ilości. Ale i tak jest to o wiele mniej, niż zazwyczaj. Będzie dobrze. A przynajmniej tak być powinno.
Smutno mi. Chyba sam fakt, że człowiek postanawia przejść na dietę i schudnąć to kara dla naszego mózgu, który odwdzięcza się nam małym kuksańcem w postaci podłego nastroju. Mam nadzieję, że do jutra minie. A może nie. Kłótnia z facetem, irytujące osoby w moim otoczeniu, niezadowolenie z wyglądu i jeszcze praca, kiedy akurat przydałby mi się odpoczynek. Wszytko wskazuje na dłuższy dołek.
Rianon.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Bilans super! *-* A humor ci się szybko poprawi, bo waga zacznie spadać niedługo i będziesz zadowolona :) Trzymaj się! :)
OdpowiedzUsuńDziś jest już trochę lepiej. Dziękuję :*
UsuńPodobają mi się Twoje bilanse - ciekawie zrobione.
OdpowiedzUsuńGdy waga zacznie spadać, poczujesz wewnętrzną radość. Będzie dobrze. (:
Trzymaj się ciepło.
Wewnętrzna radość... oby jak najszybciej. A bilanse robię na stronie ilewazy.pl :*
Usuńw jaki spodób obliczasz te bilanse? na jakieś stronie internetowej?
OdpowiedzUsuńbilanse obliczam sobie na stronie ilewazy.pl :) Pozdrawiam
UsuńMi się podoba ten bilans. Wreszcie jest ktoś kto je bułki. Co do energetyków, to kiedy już mam ochotę to kupuję sobie takie light. Tak samo niezdrowe jak te z cukrem, no ale wiadomo redbull podobno lepiej kopie.
OdpowiedzUsuńDieta to skomplikowana sprawa. Jak zacznie kopać to kopię już całe życie, ale i tak trudno się z nią rozstać.