poniedziałek, 28 kwietnia 2014

7. Bilanse

W końcu mogę zajrzeć do komputera. Męczący weekend. Przepraszam Kochane :) 




Tiaaa, miałam zmniejszać ilość kalorii. Postaram się. Chciałabym nie przekraczać 600...


Rianon.

1 komentarz:

  1. tylko po co.. i tak jesz mało, tylko sobie spowolnisz metabolizm. też tak jadłam, już nie mówiąc o okresach 200-300 kcal i wcale dobrze na tym nie wyszłam. Poza tym nie liczy się tyle ile co jakość ;) 100 kcal z cappucino to nie to samo co 100 kcal z warzyw, owoców, czy białka. No, ale chyba każdy musi sam przejść przez to sam, bo na słowo nikt nie uwierz, Ja też nie wierzyłam innym dopóki sama do tego nie doszłam ;]
    trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń